Gm. Bochnia nie chce już od miasta 1,6 mln zł za wodę

Władze Bochni porozumiały się z gminą Bochnia w sprawie roszczeń za wodę. Poprzedni wójt gminy Jerzy Lysy żądał od miasta 1,6 mln zł za niewłaściwe, jak twierdził, naliczanie gminie ceny wody. Spotkanie burmistrza z nowym wójtem doprowadziło do zawieszenia sprawy sądowej.

Przypomnijmy, sprawa sięga 2013 roku, kiedy gmina Bochnia zażądała od miasta zapłaty 1,65 mln zł. 7 października 2013 roku wpłynęło pismo zawierające żądanie zapłaty na rzecz gminy Bochnia kwoty 1 652 100 zł 96 gr tytułem odszkodowania za rzekome niewywiązywanie się przez Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. w Bochni z ustaleń wynikających z porozumienia komunalnego z dn. 27 marca 2003 roku co do ceny sprzedawanej na rzecz gminy Bochnia wody pitnej – informował burmistrz Stefan Kolawiński podczas sesji w październiku 2013 r.

Jerzy Lysy, ówczesny wójt gminy Bochnia uważał, że powinno było stosować wobec gminy cenę wody z zastosowaniem 15-procentowago upustu na wszystkich złączach, którymi woda z miasta płynie do gminy. Jest kilka takich złączy: z innego bierzemy wodę w kierunku Brzeźnicy, z innego w kierunku Cikowic, Proszówek, a jeszcze innego w kierunku południowym, skąd zaopatrywanych jest kilka kolejnych wsi. Miasto natomiast zastosowało zwykłą marżę hurtową 15 procent, która nam się i bez tego należy, bo MPWiK stosuje tę marżę wobec większych odbiorców hurtowych, jak np. PSS – mówił samorządowiec w rozmowie z mojaBochnia.pl. Jego zdaniem upust cenowy miał wynikać z decyzji komunalizacyjnej wojewody tarnowskiego, która była konsekwencją porozumienia między samorządami.

Na mocy tego porozumienia gmina Bochnia przekazywała wówczas miastu mienie o dużej wartości – były to sieci wodociągowe w pięciu wsiach, wybudowane ze środków gminnych oraz środków społeczeństwa gminy Bochnia – dodaje Lysy.

Były wójt zapowiadał, że jeśli miasto nie zapłaci żądanej kwoty, sprawę skieruje do sądu. Tak też się stało. Po zmianie władzy doszło jednak do porozumienia pomiędzy samorządami.

Sprawa sądowa obecnie jest zawieszona z dniem 26 stycznia br. Nastąpiło to po spotkaniu Burmistrza Miasta Bochnia, Stefana Kolawińskiego z Wójtem Gminy Bochnia, Markiem Bzdekiem w połowie stycznia. Ostatecznie wyliczone roszczenie gminy wynosi 107 tys. 328 zł 29 gr, a nie jak wcześniej zapowiadał pan Jerzy Lysy, ponad 1,6 mln zł. Sprawa jest na etapie dochodzenia do porozumienia, które będzie satysfakcjonujące dla obu stron – poinformował nas Andrzej Koprowski, asystent burmistrza Bochni.