Konwencja burmistrza przy pustej sali – zdjęcia

W czwartkowy wieczór w Kinie Regis miała miejsce konwencja komitetu Bochniacy dla Bochni oraz burmistrza Stefana Kolawińskiego. Przedstawiono kandydatów na radnych w 21 okręgach, burmistrz podsumował minioną kadencję i zaprezentował swój program. Publiczność jednak nie dopisała.

Podczas konwencji przewodniczący rady miejskiej Kazimierz Ścisło przedstawił kandydatów na radnych miasta w 21 okręgach wyborczych. Następnie zarekomendował Stefana Kolawińskiego jako kandydata na burmistrza w następnej kadencji zapewniając o poparciu dla jego osoby ze strony komitetu.

Pan Stefan Kolawiński musi pociągnąć ten bagaż zadań w kadencji 2014-2018. Jest to osoba bardzo inteligenta, bardzo uczciwa, bardzo wrażliwa. Nie jest prawdą, że nic się w mieście nie działo. Wykonano zadania, które nie były wykonywane przez lata – mówił Kazimierz Ścisło.

W swoim wystąpieniu burmistrz podsumował miniona kadencję, odnosząc się szczegółowo do punktów swojego programu wyborczego sprzed 4 lat. Nie jest tajemnicą, że wiele z jego zapisów nie zostało zrealizowanych, podczas konwencji burmistrz tłumaczył powody tej sytuacji.

Mówił m.in. o powodach utrzymania status quo w sprawie połączenia dwóch przedsiębiorstw komunikacyjnych, choć cztery lata temu chciał je połączyć. Stefan Kolawiński powołał się na fakt, że przed powołaniem BZK miasto płaciło na rzecz funkcjonowania RPK o wiele więcej niż dzisiaj kosztuje utrzymanie własnego przedsiębiorstwa. Zdaniem burmistrza, dopóki Bochnia nie będzie miała interesu finansowego w łączeniu RPK i BZK, nie należy tego robić.

W sprawie niezrealizowania drugiego etapu KN2 burmistrz przywoływał wygłaszane już nieraz przez siebie argumenty o konieczności wyburzenia kilkunastu garaży, co wiązałoby się z kosztami odszkodowań dla ich właścicieli. Wspomniał, że miasto wykupiło prawa autorskie do projektu drugiego etapu drogi i jej przebieg będzie zmodyfikowany.

Stefan Klawiński odniósł się też do sprawy łącznika, którego budowa również była w jego programie z 2010 r. Wspomniał o problemach związanych z protestami jednego z samorządów (chodzi o gminę Bochnia) w sprawie promowanego przez miasto przebiegu trasy. Dodał, że obecnie trwa oczekiwanie na decyzję środowiskową, a droga powinna być gotowa za 3 lata i spowoduje wyprowadzenie drogi wojewódzkiej z centrum miasta.

Za główny sukces minionej kadencji burmistrz uznał uruchomienie strefy gospodarczej na 62 hektarach i sprzedaż czterech działek. Stwierdził, że to był „ostatni moment” na jej uruchomienie, ponieważ w jego ocenie powinna powstać o wiele wcześniej. Stefan Kolawiński wyliczał też inne zrealizowane inwestycje, jak parkingi przy ul. Orackiej, Kolejowej czy na os. Niepodległości, oraz trwającą budowę kanalizacji opadowej dla os. Jana. Poinformował też o podpisaniu aneksu do umowy z wykonawcą placu targowego przy ul. Partyzantów (inwestycja ma być gotowa w styczniu).

Do swoich zasług burmistrz zaliczył też poprawę estetyki Placu Okulickiego i Rynku. Przy okazji tłumaczył z dotacji na rewitalizację tego ostatniego miejsca (znanymi już wcześniej argumentami – zbyt niska dotacja nie uwzględniająca prac archeologicznych) rezygnację. Zapewnił, że miasto jest przygotowane do sięgnięcia po adekwatne do tej inwestycji pieniądze. Pierwszym ku temu krokiem ma być trwający konkurs na rewitalizację Rynku.

Burmistrz tłumaczył też niewykonanie tężni solankowej na Plantach Salinarnych, która była w jego programie. Argumentował, że obecny plan przestrzenny dla tego miejsca nie dopuszcza budowania obiektów kubaturowych, stąd rozpoczęto procedurę zmiany w planie tak, aby w kolejnej kadencji inwestycja mogła być zrealizowana.

Burmistrz przywołał też niepodnoszenie podatku od nieruchomości od 3 lat i utrzymywanie bez podwyżek cen wody (od dwóch lat). Podsumowując skalę pozyskanych pieniędzy zewnętrznych podał, że ich suma w minionej kadencji sięgnęła 21 mln zł, co oznacza „wzrost o ponad 43% w stosunku do poprzednich lat”.

Z planów na najbliższe cztery lata Stefan Kolawiński wymienił pozyskiwanie inwestorów do Strefy Gospodarczej, budowę mieszkań socjalnych (których nie realizowano w obecnej kadencji), wykonanie łącznika autostradowego, pozyskiwanie pieniędzy unijnych, rewitalizację Plant i budowę tężni solankowej, wprowadzenie budżetu obywatelskiego (według burmistrza, zaproponowane na przyszły rok 50 tys. zł na każde osiedle jest jedynie wprowadzeniem w ten projekt), budowę drogi nad Rabą, która odciążyłaby ul. Proszowską, przyjazne podejście do inwestorów, dalszą rozbudowę monitoringu, budowę zbiornika retencyjnego dla os. Jana, zagospodarowanie potoków oraz budowę ścieżek rowerowych.

Miasto jest w dobrej kondycji. Miasto naprawdę nie potrzebuje być ratowane, nie musimy budować nowej Bochni. Dbajmy o to, co mamy, starajmy się rozwijać Bochnię w kierunku, w jakim idą oczekiwania większości mieszkańców. Bochni potrzeba zrównoważonego rozwoju i spokojnego zarządzania. Nie potrzeba naprawdę rewolucji – powiedział burmistrz na koniec wystąpienia.