Gorzków: odeszły siostry i księża sercanie

W podbocheńskim Gorzkowie doszło ostatnio do zmian na gruncie religijnym. Po 37 latach odeszły stamtąd siostry zakonne, a po 30 latach księża sercanie. Teraz w miejscowości utworzono rektorat prowadzony przez księdza diecezjalnego.

Siostry zakonne ze zgromadzenia Franciszkanek Misjonarek Maryi zakończyły swoją pracę w Gorzkowie kilka tygodni temu. Odeszły z powodu coraz mniejszej liczby powołań. Księża sercanie pracowali w Gorzkowie na zaproszenie sióstr od 30 lat. Przez blisko 2 lata ich kapelanem był ks. Stanisław Stańczyk. Dwa dni temu opuścił on swoją dotychczasową placówkę. Mam jak najlepsze wspomnienia i bardzo mi żal odchodzić z Gorzkowa. Pokochałem Gorzków, gorzkowian, bardzo dobrze mi się z nimi pracowało, wśród nich żyło i jest mi trudno. A odjeżdżam aż do Olsztyna, na północ Polski.

76-letni zakonnik przez ćwierć wieku był misjonarzem, prowadzącym rekolekcje i misje parafialne w kraju i za granicą. 12 lat był również proboszczem parafii Węglówka koło Myślenic.

Wraz ze swoim odejściem, siostry franciszkanki przekazały Kurii Diecezjalnej w Tarnowie klasztor, kaplicę oraz ogród w Gorzkowie. Stąd również duszpasterstwo prowadzić będą od teraz księża diecezjalni. Rektorem kaplicy został ks. Wiesław Rachwał (dotychczas wikariusz w Mikluszowicach).

Mieszkańcy Gorzkowa, który dotąd był częścią parafii Brzeźnica, mają teraz w swojej miejscowości księgi parafialne. Niewykluczone, że w przyszłości Gorzków z rektoratu stanie się parafią. Ks. Zdzisław Sadko, dziekan dekanatu Bochnia-Wschód mówi, że zależy to od liczby wiernych.