Bochnia ma szansę przyciągać setki kinomanów nie tylko z Polski, ale i z zagranicy. Jacek Dziduszko, prowadzący Dyskusyjny Klub Filmowy „Maciste” wpadł na pomysł zorganizowania w Bochni międzynarodowego festiwalu filmowego.
Impreza miałaby miejsce pod koniec sierpnia i trwałaby kilka dni. Ramowy program festiwalu obejmowałby prezentację najnowszego kina grozy i science-fiction, przegląd polskich, czeskich i słowackich filmów science-fiction i horrorów, retrospektywę Jorga Buttgereita oraz underground, czyli pokazy horrorów o kopalniach pod ziemią.
Wśród gości w czasie imprezy do Bochni zawitaliby:
FILMOZNAWCY I KRYTYCY:
• Dr Andrzej Kołodyński – red. naczelny magazynu „Kino”, autor książek i tekstów poświęconych filmowej grozie
• Bartosz Czartoryski – tłumacz lit. grozy, krytyk filmowy, współpracownik „Nowej Fantastyki”, „Gazety Wyborczej”, „Filmu”, „HIRO”.
• Piotr Sawicki – autor książki „100 filmów gore” i licznych tekstów poświęconych filmowemu horrorowi; właściciel wydawnictwa Yohei
TWÓRCY:
• Marek Piestrak – autor „Testu Pilota Pirxa”, „Wilczycy”
• Jacek Koprowicz – reżyser „Medium”, „Alchemika”
• Marek Dobes – twórca „Choking Hazard”, dyrektor Bloody X-mass
• Juraj Herz – reżyser „Palacza zwłok” i „Ciemności”
Projekcje filmowe odbywałyby się w Kinie Regis, Hali Widowiskowo-Sportowej, na płycie Rynku (pokazy plenerowe) oraz w Kopalni Soli. Organizatorzy zamierzają zdobyć fundusze z wielu źródeł zewnętrznych, m.in. PISF, Fundusz Wyszehradzki, Fundacja Współpracy Polsko-Niemieckiej.
Drugiej takiej imprezy nie ma, a jest zapotrzebowanie – mówi Jacek Dziduszko. Dlaczego w Bochni? Skoro mamy najstarsze miasto w Małopolsce, to wykorzystajmy to. Wykorzystajmy jego turystyczny potencjał i zróbmy taką imprezę właśnie u nas. Jestem lokalnym patriotą, organizuję różne imprezy od siedmiu lat, ale cały czas ma to lokalny zasięg. Bochnia cały czas nie ma imprezy ogólnopolskiej, a mamy ambicje na imprezę międzynarodową, więc chyba warto spróbować – kontynuuje Jacek Dziduszko.
Część projekcji miałaby miejsce pod ziemią, co pozwoliłoby stworzyć odpowiedni klimat do odbioru niektórych obrazów. Mamy Komorę Ważyn i kilka innych komór, które można by wykorzystać do prezentacji filmów. Sprzęt, czyli mały ekran i projektor, nie jest rzeczą drogą. Wystarczyłoby zorganizować to wspólnie z Uzdrowiskiem czy Kopalnią. Skoro jest sporo filmów, które rozgrywają się pod ziemią, dlaczego nie pokazać ich ludziom właśnie tam – dodaje.
W miniony czwartek Jacek Dziduszko podzielił się swoim pomysłem z radnymi w czasie sesji. Wcześniej rozmawiał też z komisją kultury. Po ich reakcji można było odnieść wrażenie, że są za realizacją pomysłu, co oznaczałoby że pomysł doczeka się realizacji już za niespełna rok.
