W odstępie zaledwie kilku dni pojawiły się dwa oświadczenia – Burmistrz Bochni oraz radnych pozostających w opozycji wobec jej rządów. O co chodzi? O sytuację z ostatniej sesji Rady Miasta, podczas której Rada nie przyjęła uchwał zaproponowanych przez władze miejskie.
30 maja w mediach społecznościowych Urzędu Miasta Bochnia, pojawiło się Oświadczenie Magdaleny Łacnej
Burmistrz Bochni o zachowaniu Przewodniczącego i opozycyjnych Radnych!
Burmistrz Miasta Bochnia Magdalena Łacna odniosła się do zachowania Przewodniczącego i części Radnych Rady Miasta Bochnia podczas posiedzeń Komisji problemowych oraz Sesji Rady Miasta. Blokowanie podejmowania Uchwał, uprawianie brudnej polityki i manipulowanie faktami, to codzienność z którą zmuszeni są mierzyć się Burmistrz i jej podlegli pracownicy w relacjach z Radnymi.Szanowni Państwo, Drodzy Mieszkańcy Bochni,W ostatnich tygodniach jesteśmy świadkami sytuacji, które budzą ogromny niepokój i mają bezpośredni wpływ na funkcjonowanie naszego miasta. Jako Burmistrz Bochni czuję się zobowiązana, aby przedstawić Państwu fakty i wyjaśnić, z jakimi działaniami ze strony części Radnych oraz Przewodniczącego Rady Miasta muszę mierzyć się każdego dnia wraz z pracownikami Urzędu Miasta Bochnia.Podczas ostatniej sesji Rady Miasta nie zostały podjęte niezwykle istotne uchwały dotyczące zmian w budżecie miasta, Wieloletniej Prognozy Finansowej oraz zmian związanych ze Strefą Płatnego Parkowania. To decyzje kluczowe dla prawidłowego funkcjonowania Bochni i realizacji inwestycji oczekiwanych przez mieszkańców.Blokowanie uchwał finansowych nie jest polityczną grą pozbawioną konsekwencji. Stanowi realne zagrożenie dla realizacji istotnych zadań miejskich, inwestycji oraz projektów współfinansowanych ze środków zewnętrznych. Brak zwiększenia środków finansowych dla zadanie pn. „Opracowanie koncepcji budowy parkingu Park&Ride” może skutkować koniecznością zaniechania realizacji tego przedsięwzięcia.W skrajnych przypadkach brak podjęcia wymaganych decyzji może prowadzić nawet do konieczności zwrotu pozyskanych dotacji i środków zewnętrznych. Szczególnie zagrożone są inwestycje pn. „Budowa drogi gminnej klasy technicznej D przy ul. Kuca w Bochni”, na którą pozyskaliśmy dofinansowanie oraz „Modernizacja nawierzchni ulicy Urszuli Wińskiej”. W przypadku tej drugiej inwestycji nie zwiększenie środków skutkować będzie brakiem możliwości podpisania umowy z Marszałkiem Województwa Małopolskiego na dofinansowanie w wysokości 148 386,00 zł. Również nie uwzględnienie zadania pn.: „Budowa budynku mieszkalnego wielorodzinnego przy ul. Karolina” w Wieloletnim Planie Finansowym oraz brak zabezpieczenia środków finansowych na wykonanie tego zadania w 2028 r. stanowi ryzyko zwrotu dotacji w wysokości aż 7 551 765,45 zł wraz z odsetkami. Konsekwencje takich działań ponosi całe miasto oraz jego mieszkańcy dla których realizowane są wskazane zadania i inwestycje.Co szczególnie niezrozumiałe, radni podejmujący decyzje o blokowaniu uchwał mają jednocześnie pełny dostęp do informacji. W kwestiach finansowych zawsze mogą liczyć na dodatkowe wyjaśnienia ze strony Skarbnika Miasta, urzędników merytorycznych czy burmistrza. Każde pytanie spotyka się z odpowiedzią, a wszelkie wątpliwości mogą być szczegółowo omawiane podczas komisji i sesji. Mimo to część radnych wybiera polityczny konflikt zamiast merytorycznej współpracy.Od wielu miesięcy obserwujemy również działania polegające na kreowaniu fałszywego obrazu miasta i podległego mi Urzędu. Część radnych prowadzi politykę zaklinania rzeczywistości, próbując przekonać mieszkańców, że Bochnia jest źle zarządzana, a działania samorządu są niewłaściwe. Tymczasem fakty pokazują coś zupełnie innego — miasto realizuje inwestycje, pozyskuje środki zewnętrzne i konsekwentnie odpowiada na potrzeby mieszkańców.Szczególnie bulwersująca sytuacja miała miejsce podczas wczorajszej sesji Rady Miasta. Przewodniczący Rady publicznie oskarżył urzędników o manipulowanie dokumentami podczas poprzedniej sesji odbywającej się w kwietniu. Zarzuty te zostały przedstawione w sposób pokazowy i emocjonalny, tworząc atmosferę sensacji wokół sprawy, która mogła zostać spokojnie wyjaśniona w zwyczajnym trybie roboczym.Zamiast rzeczowej dyskusji mieszkańcy byli świadkami swoistego „publicznego przedstawienia”, którego celem wydawało się nie wyjaśnienie sytuacji, lecz podważenie wiarygodności pracowników Urzędu Miasta. Tego rodzaju działania godzą nie tylko w konkretne osoby, ale również w powagę Rady Miasta jako organu samorządowego.Nie możemy zgodzić się na sytuację, w której urzędnicy wykonujący swoją pracę z pełnym zaangażowaniem są publicznie atakowani i oskarżani bez rzetelnych podstaw. Samorząd powinien być miejscem współpracy, dialogu i odpowiedzialności za wspólne dobro, a nie przestrzenią politycznych spektakli i personalnych ataków.Zapewniam Państwa, że mimo tych trudności nadal będziemy konsekwentnie pracować na rzecz Bochni i jej mieszkańców. Naszym celem pozostaje rozwój miasta, realizacja potrzebnych inwestycji oraz odpowiedzialne zarządzanie finansami publicznymi.Nasze miasto, jego mieszkańcy i nasza przecież wspólna przyszłość, nie powinny być zakładnikami waśni politycznych, a tym bardziej osobistych urazów. Mieszkańcy Bochni zasługują na spokojną, merytoryczną debatę i współpracę ponad politycznymi podziałami. Uważam, że dobro miasta powinno być dla wszystkich wartością nadrzędną.
Z wyrazami szacunku
Histeryczny tekst nawiązujący do ostatniej sesji Rady Miasta ma na celu wywołanie skrajnych emocji wśród mieszkańców oraz skierowanie ich niezadowolenia na Radę. To celowy zabieg, który ma odwrócić uwagę od sedna sprawy.
Przypominamy: Rada Miasta jest organem uchwałodawczym i kontrolnym w gminie. Jej członkowie są zobowiązani do niezależnego działania w interesie mieszkańców, a nie do bezrefleksyjnego zatwierdzania projektów i pełnienia roli „maszynki do głosowania”, jak czynią to niektórzy radni KO i Reaktora B7.
Nie zaskakuje fakt, że urzędująca Burmistrz wmawia mieszkańcom doskonałość w sprawowaniu swojego urzędu. Dzieje się tak zwłaszcza teraz, gdy nadciągają ciemne chmury czerwcowej debaty absolutoryjnej, a wyborcy – chociażby w Krakowie – pokazali już rządzącym czerwoną kartkę.
W niemal apokaliptyczny dla Bochni sposób Magdalena Łacna przedstawiła odrzucenie przez radnych kilku projektów uchwał na ostatniej sesji, w szczególności projektu zmieniającego uchwałę budżetową na 2026 rok. Zupełnie pominęła jednak fakt, że na taki krok zdecydowało się aż 14 z 21 radnych. Dziwnym trafem zapomniała również podać powody takiego głosowania. Wprowadziła tym samym mieszkańców w błąd, sugerując, że odrzucając jej propozycje, radni uniemożliwiają sprawowanie urzędu, blokują rozwój miasta i zaspokajanie potrzeb lokalnej społeczności.
Fakty są dla Pani Burmistrz druzgocące
Łatwo to zweryfikować w oficjalnych dokumentach urzędowych. Spośród 148 projektów uchwał złożonych w 2025 r. przez Magdalenę Łacną, jedynie dwa zostały odrzucone w przedstawionej postaci. To jasny dowód na to, że ilekroć projekty są przygotowane rzetelnie i właściwie, są przez Radę przyjmowane. Problemy zaczynają się wtedy, gdy przedkłada się dokumenty niedopracowane lub zawierające kontrowersyjne zapisy, na które nie ma zgody radnych. Tak właśnie stało się na ostatniej sesji z uchwałą w sprawie zmiany budżetu na 2026 rok.
Oto kluczowe powody decyzji większości radnych:
- Dopłata do ul. Kuca 480 tys. zł: Kwota ta miała trafić do wykonawcy, który znając specyfikację i dokumentację inwestycji, podjął się jej realizacji, a teraz nagle zmienił zdanie i zażądał dopłaty. Stosowne dokumenty w tej sprawie dotarły do radnych dopiero w trakcie sesji, a inne, o które wnioskowano, nie zostały w ogóle przedstawione.
- Projekt parkingu przy ul. Floris (50 tys. zł w tym roku, 240 tys. zł w kolejnych): Radni sugerowali Pani Burmistrz, że wydatkowanie tak dużych kwot na dokumentację projektową bez wcześniejszego opracowania jasnej koncepcji i poddania jej konsultacjom społecznym jest błędem. Jesteśmy za budową parkingu wielopoziomowego w tym miejscu, ale po wcześniejszej rozmowie z mieszkańcami na etapie koncepcyjnym oraz po uregulowaniu wszystkich spraw własnościowych.
- Koncepcja parkingu Park & Ride przy torach kolejowych (ponad 100 tys. zł): Propozycja ta budzi ogromne kontrowersje ze względu na powszechnie znany, bagnisty charakter tego terenu i problemy z odprowadzaniem wód opadowych. Co więcej, w części jest to teren należący do PKP, a Radzie – mimo wyraźnych próśb w trakcie sesji – nie przedstawiono żadnych pisemnych ustaleń dotyczących przekazania tego gruntu miastu.
Mając w pamięci przykre, niedawne doświadczenia (takie jak kuriozalne pomysły Pani Burmistrz dotyczące budowy żłobka, co skutkowałoby koniecznością rozbiórki budynku i likwidacją przedszkola na Os. św. Jana, czy plany budowy sali kongresowej na tzw. „ruskim rynku”) oraz wobec braku racjonalnych argumentów ze strony organu wykonawczego, radni wykazali się po prostu uzasadnioną ostrożnością w dysponowaniu publicznymi pieniędzmi.
Brak woli dialogu ze strony Burmistrz
Szanowna Pani Burmistrz w swojej prawdomówności zapomniała dodać, że radni kilkakrotnie podczas sesji proponowali kompromis: skorygowanie projektu poprzez wyłączenie z niego trzech spornych tematów. Pozwoliłoby to na przyjęcie uchwały i sfinansowanie innych, ważnych i niebudzących kontrowersji inwestycji, o których sama wspomina. Burmistrz postanowiła jednak sprawdzić siłę swoich politycznych argumentów i nie wprowadziła żadnych zmian. Wynik tego sprawdzianu już zna – 14 radnych stanowczo sprzeciwiło się takiemu sposobowi wydatkowania pieniędzy bocheńskich podatników.
Odrzucenie projektu uchwały zmieniającej budżet nie jest w praktyce samorządowej niczym nadzwyczajnym. W takiej sytuacji burmistrz koryguje dokument, a radni na sesji nadzwyczajnej podejmują uchwałę w zmienionej treści. O tym, jak „pilna” w rzeczywistości była to sprawa dla Magdaleny Łacnej, świadczy fakt, że do momentu publikacji niniejszego stanowiska do biura Rady nie wpłynął żaden wniosek Pani Burmistrz o zwołanie sesji nadzwyczajnej wraz ze zmodyfikowanym projektem budżetu.
W swoim tekście Pani Burmistrz zaznacza, że „Samorząd powinien być miejscem współpracy, dialogu i odpowiedzialności za wspólne dobro, a nie przestrzenią politycznych spektakli”. Dokładnie tak! Dlatego radnych głęboko oburza fakt, że zamiast natychmiast zabrać się do rzetelnej pracy nad uchwałą budżetową i wykreślić z niej niepokojące zapisy, których nie potrafiła merytorycznie obronić, Burmistrz po raz kolejny marnuje energię na manipulowanie faktami i użalanie się w mediach nad sobą, mówiąc że tak dużo chce zrobić, a przez radnych nie może.
-
Jan Balicki
-
Marek Bryg
-
Andrzej Dygutowicz
-
Marcin Imiołek
-
Katarzyna Korta-Wójcik
-
Bogdan Kosturkiewicz
-
Jolanta Michałowska
-
Grzegorz Pałkowski
-
Marek Rudnik
-
10.Patryk Salamon
-
11.Ireneusz Sobas
-
12.Rafał Sroka
-
13.Barbara Szczygieł
