Most kolejowy w Bochni odzyskał właściwy wygląd. Obiekt, pod koniec ubiegłego roku został pomazany graffiti przez nieletnich. Ci, po zatrzymaniu przez służby, w ramach kary zostali zobowiązani do naprawy szkód i usunięcia bohomazów.
To kolejny przykład sprawnych działań służb, które skutecznie wyłapują wandali oraz pokazują, jakie konsekwencje czekają za chuligańskie wybryki na kolei.
Bazgroły, które powstały na moście kolejowym w Bochni nad rzeką Rabą zostały usunięte przez młodocianych, którzy dopuścili się aktów wandalizmu. Przeprowadzone prace z ich bezpośrednim udziałem były nie tylko formą naprawy szkody, ale przede wszystkim miały charakter edukacyjny.
– Sprawcy niszczycielskich czynów muszą pamiętać, że wandalizm ma realne konsekwencje. Za swoje czyny trzeba ponosić odpowiedzialność, a dbanie o wspólną przestrzeń to obowiązek. Każdy chuligański wybryk na kolei to straty dla zarządcy infrastruktury i tym samym dla pasażerów. Naprawa powybijanych szyb wiat, powyrywanych koszy na śmieci, czy zamalowanie pomazanych sprayem elementów kolejowych to w skali roku ogromne koszty, które ponosimy wszyscy – powiedział Andrzej Lipski, Dyrektor Zakładu Linii Kolejowych w Krakowie.
Do podobnych, niszczycielskich czynów (graffiti) dochodzi w różnych lokalizacjach. Patrole Straży Ochrony Kolei pozwalają często zapobiec dewastacjom i ująć sprawców na „gorącym uczynku”, m.in. w Krakowie, Wolbromiu, Bogoniowicach Ciężkowicach, w Chrzanowie. W wyniku podjętych działań w 2025 i w bieżącym roku ujęto i przekazano do Policji 30 sprawców niszczenia mienia publicznego, w tym 16 osób nieletnich.
Apelujemy do mieszkańców o poszanowanie wspólnej przestrzeni oraz reagowanie na przejawy jej niszczenia.
tekst i zdjęcia:
Dorota Szalacha
zespół prasowy
PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.


