Reklama

80 lat temu Niemcy oficjalnie rozpoczęli rozbiórkę kościoła klasztornego w Wiśniczu

W lipcu mija 80 lat od decyzji władz Generalnej Guberni o częściowej rozbiórce kościoła pod wezwaniem Chrystusa Zbawiciela znajdującego się na terenie wiśnickiego więzienia.

 

Kościół pod wezwaniem Chrystusa Zbawiciela został ukończony i konsekrowany 1 lipca 1635 roku. Był częścią klasztoru karmelitów ufundowanego przez Stanisława Lubomirskiego jako wotum wdzięczności za zwycięstwo chocimskie w roku 1621.

Świątynia miała być nie tylko obiektem wdzięczności Bogu za wiktorię oręża Rzeczpospolitej, ale stanowić mauzoleum rodowe Lubomirskich. Stąd też kościół przepełniony był licznymi zdobieniami i złoceniami.

W roku 1782 klasztor został zlikwidowany z nakazu cesarza austriackiego Józefa II, pod władzą którego znalazła się niemal cała Małopolska w wyniku I rozbioru.

Po klęsce wrześniowej, w roku 1939, w więzieniu Niemcy zorganizowali obóz pracy podlegający komendantowi SS dystryktu krakowskiego. Jednym z pierwszych działań okupantów było doszczętne ograbienie kościoła pokarmelitańskiego. Splądrowano znajdujące się w krypcie kościelnej sarkofagi Lubomirskich.

W krótkim czasie z kościoła zniknęły nie tylko wytworne ozdoby, ale również ławki i ołtarze które spalono wraz z trumnami z krypt. Wnętrze świątyni było zrujnowane. Na wiosnę wraz z postępami wojsk niemieckich na froncie zachodnim rozpoczęto demolowanie fasady i dalsze niszczenie wnętrza świątyni.

80 lat temu komendant więzienia SS Wilhelm Asmus zwrócił się o zgodę do władz Generalnej Guberni na częściową rozbiórkę kościoła. Udzielił jej Rudolf Schröder, motywując ją zagrożeniem popękanego sklepienia. W momencie gdy rozpoczęto rozbiórkę, wnętrze było zrujnowane, ołtarze popalone, chór oberwany, ściany brudne od sadzy, z otworami po kulach. Sklepienia popękane, posadzka zerwana w niektórych miejscach. Rozbiórkę rozpoczęto od zerwania blachy miedzianej, zburzono następnie wieże kościelne, attyki, zwalono sklepienia, zniszczono detale zdobnicze oraz rozebrano wszystkie ołtarze, a cenne ozdoby rozkradziono – napisał w pracy „Dzieje klasztoru Karmelitów bosych w Nowym Wiśniczu w latach 1630–2009” Zdzisław Gogola.

Po rozbiórce, która trwała do roku 1942, pozostały jedynie sięgające kilku metrów ściany. Materiał z rozebranej świątyni został wykorzystany przy budowach rezydencji gubernatora Franka w Przegorzałach i Krzeszowicach.

 

Od kilkunastu lat Służba Więzienna zabezpiecza pozostałości kościoła przed jego dalszą degradacją. Mury kościelne, ich historię można poznać podczas corocznego „Weekendu z zabytkami powiatu bocheńskiego”.