Piłka ręczna. MOSiR udanie zakończył sezon

W swoim ostatnim meczu drugoligowych rozgrywek sezonu 2021/22 MOSiR Bochnia pokonał rezerwy ekstraklasowej Unii Tarnów. Po regulaminowych 60 minutach bochnianie remisowali z tarnowianami 29-29. O losach rywalizacji zadecydował konkurs rzutów karnych, w którym lepsi okazali się gospodarze. Dzięki wygranej MOSiR zakończył sezon na 10. pozycji z dorobkiem 25 punktów. Goście póki co plasują się na 6. lokacie. Może ona ulec zmianie po rozegraniu dwóch zaległych meczów przez Górnik Zabrze.

MOSiR Bochnia – Unia II Tarnów 29-29 (17-13) karne 4-2
MOSiR: Michał Puchalski – Bartosz Szpisak 8, Bartosz Batko 6, Marcel Makuch 5, Maciej Grech 4, Konrad Trojan 3, Mateusz Błoniarczyk 1, Kamil Mrozik 1, Piotr Kalinka 1, Kacper Cąber.
Unia II: Mateusz Chłopek 1, Maciej Gwóźdź – Jakub Sikora 6, Konrad Wątroba 5, Korneliusz Małek 5, Kacper Bednarz 5, Klaudiusz Kasprzyk 2, Michał Mucha 2, Igor Tarczoń 1, Sebastian Kula 1, Kacper Zająć 1, Kacper Tuman, Jakub Pogonowski, Dominik Starzyk.
Kary: 8′ – 6′

 

Bochnianie kontrolowali mecz z tarnowianami niemal od pierwszej do ostatniej minuty spotkania. W pierwszej połowie szybko wyszli na kilkubramkowe prowadzenie i poza 11 a 15 minutą utrzymywali bezpieczną przewagę kilku trafień. Gospodarze bardzo dobrze prezentowali się w ataku. Byli skuteczni i ruchliwi, z czym nie radziła sobie defensywa Unii. Koniec pierwszej połowy przyniosła prowadzenie MOSiR-u 17-13.

Drugą połowę lepiej zaczęli przyjezdni, którzy szybko zmniejszyli straty do dwóch bramek. Bochnianie jednak zdołali opanować sytuację i w ciągu kolejnych czterech minut rzucili pięć bramek nie tracąc żadnej. Prowadzenie 23-16 w 38 minucie, a w 45 minucie 26-20 dawało nadzieję, że losy meczu zostały rozstrzygnięte. Niestety. Kolejne minuty przyniosły wyraźny kryzys fizyczny w zespole Ryszarda Tabora. Po meczu szkoleniowiec bochnian przyznał, że brak na ławce rezerwowych brakowało mu zawodników na pozycję rozegrania, co spowodowało konieczność gry wyjściowego składu niemal przez pełne 60 minut. W ostatnim kwadransie meczu gospodarze byli dużo mniej ruchliwi, co wiązało się z mniejszą ilością wypracowanych pozycji rzutowych, większą ilością niewymuszonych błędów. Korzystali z nich tarnowianie, którzy w 56 minucie doprowadzili do wyniku 26-26. Kolejne minuty przyniosły zaciętą walkę o każde trafienie. W 60 minucie bochnian na prowadzenie 29-28 wyprowadził Konrad Trojan. Wyrównał, mimo ofiarnej gry obronnej gospodarzy, jego imiennik – Konrad Wątroba.

O losach rywalizacji zadecydować miał  konkurs rzutów karnych. Lepiej zaprezentowali się w nim gospodarze, którzy pokonali przyjezdnych 4-2.