Reklama

Poszukiwania złodziei cmentarnych krzyży

Wracamy do bulwersującej sprawy kradzieży krzyży z bocheńskich grobowców. Policja poszukuje świadków, którzy mogliby pomóc w ustaleniu sprawców.

Policjanci oraz mieszkańcy zastanawiają się, czy kradzież sprzed kilku dni ma jakiś związek z podobnym aktem wandalizmu, do jakiego doszło w maju na cmentarzu w podbocheńskich Gierczycach.

Wspomina to np. ks. Stanisław Pilch, proboszcz parafii. – Osoby odwiedzające groby swoich bliskich na cmentarzu stwierdzili akt wandalizmu, ktoś ukradł kajnerowe krzyże, łącznie zniszczono ok. 12 grobów. Teraz dowiadujemy się, że to samo miało miejsce w Bochni. Ktoś naprawdę nie zdaje sobie sprawy, czym jest cmentarz, dlatego apel do tych ludzi, którzy już nie uznają żadnych świętości, żeby chociaż wartości ludzkie uznawali, bo przecież sami są ludźmi – mówi ks. Pilch.

Kto to widział zabierać z grobów krzyże? Co to za ludzie, to chyba wykolejeńcy, że potrafią coś takiego zrobić – mówi pani Helena. – To już przechodzi ludzkie pojęcie. Jak można iść na cmentarz i coś z niego ukraść. Co za ludzie? Skoro do tego się ludzie zabierają, to już jest tragedia – mówią mieszkańcy Gierczyc.

Przypomnijmy, na cmentarzu przy ul. Łychów w Bochni zniszczonych zostało 48 nagrobków, nieznani sprawcy oderwali krzyże wykonane z metali kolorowych, w większości mosiężnych. Straty oszacowano na 10 tys. zł.