Reklama

Zlikwidowali wiatę przystankową na Proszowskiej. „Wieje wiatr, jest zimno”

Mieszkańcy ul. Proszowskiej domagają się przywrócenia wiaty przystankowej. Została zlikwidowana kilka tygodni temu. Chodzi o miejsce nieopodal Galerii Rondo, jadąc od strony Proszówek. Dawniej pasażerowie mogli się schronić przed wiatrem i deszczem, teraz muszą moknąć.

Coś tu jest nie tak, wieje wiatr, jest zimno. W miastach powinny być przystanki. Wsiada tu trochę osób, wiata przydaje się w czasie deszczu – komentują pasażerowie.

Wiata we wskazanym miejscu została usunięta ze względu na żądanie właściciela terenu, który jest osoba prywatną. W tym miejscu można dalej wsiadać i wysiadać z busów i autobusów – poinformował nas Andrzej Koprowski, asystent burmistrza Bochni. Szkoda że dość rygorystyczne żądanie właściciela terenu o usunięcie wiaty i jego realizacja przypada na okres, w którym pogoda nas nie rozpieszcza – dodaje.
Asystent burmistrza zaznacza, że obecnie trwa przebudowa i remont drogi wojewódzkiej nr 965 (Limanowa-Zielona) i również ul. Proszowska będzie przebudowywana. Dla zwiększenia bezpieczeństwa użytkowników i wyeliminowania poważnych zagrożeń, nastąpi przebudowa niektórych skrzyżowań oraz utworzenie zatok postojowych. Taka zatoka jest również konieczna dla osób wysiadających i wsiadających w pobliżu Galerii i miasto z całą pewnością umieści tam wiatę przystankową.

Na razie urzędnicy nie są w stanie podać dokładnego miejsca nowej zatoki przy ul. Proszowskiej.