Łapanów: Myjnia bezdotykowa przeszkadza sąsiadom

Hałas i mgła wodna spadająca na okna i elewację domów – na to skarżą się mieszkańcy Łapanowa. Koło ich domów w centrum miejscowości powstała myjnia bezdotykowa. Ludzie zwracają uwagę, że gdy wyrażali zgodę na budowę obiektu, nie mieli świadomości że powstanie on przy samej granicy działki.

Problem pojawił się, gdy właściciel myjni zaczął ją budować nie tam, gdzie spodziewali się ją zobaczyć sąsiedzi. Myśląc, że właściciel myjni ma tak dużą działkę, zlokalizuje obiekt gdzieś na środku. A on zaczął stawiać przy samym moim budynku. Nie zdawaliśmy sobie nawet sprawy z tego, że będzie taki hałas – mówi Józef Mazankiewicz

Hałas jest 24 godziny na dobę, nie możemy otworzyć okna, bo od razu słyszymy szum z myjni i w chwili, kiedy pojawi się samochód, musimy zamykać okna. Poza tym mgła wodna leci na nasz dom, co widać ewidentnie na oknach dachowych. Tam myjnia nam przeszkadza, bo jest zlokalizowana między domami jednorodzinnymi – dodaje Piotr Twaróg.

Tadeusz Patalita, właściciel myjni w Łapanowie twierdzi, że wszystko jest zrobione zgodnie z przepisami. Myjnia dostała prawidłowo pozwolenie, nie było protestów, odbiór był prawidłowy, w ubiegłym roku na myjnię nie trzeba było warunków oddziaływania na środowisko. Było dwie dziesiąte przekroczenia hałasu, zostały zastosowane urządzenia i przyczyna ustała. Na etapie budowy, pozwolenia nie było żadnych protestów. Jest jeden pan, pan Twaróg, który jest głównym przywódcą.

Właściciel myjni powołuje się na przykład Warszawy, gdzie obok bloków działają podobne obiekty. Pod blokiem Puławska 66 jest stacja paliw, myjnia i to nie przeszkadza. U nas wszyscy się nauczyli protestować. Gdyby protesty były na początku tej inwestycji, na pewno nie byłaby realizowana – dodaje inwestor.

Sprawą myjni w centrum Łapanowa mieszkańcy zainteresowali media (m.in. portal mojaBochnia.pl) oraz służby odpowiedzialne za prawo budowlane. Temat zna m.in. starosta Ludwik Węgrzyn, który wydał pozwolenie na budowę obiektu. Pewno skarżący się mają rację, bo każdy chciałby mieć ciszę, spokój, natomiast każdy chciałby mieć też czyste, umyte auto. Zawsze trzeba znaleźć jakiś kompromis. Nie wiem, czy najlepsza jest lokalizacja tego przedsięwzięcia w Łapanowie wśród dosyć gęstej zabudowy, ale myjnie bezdotykowe również w Bochni są w różnych miejscach. Skierowałem to do zarówno do wydziału ochrony środowiska, jak i do nadzoru budowlanego, żeby sprawdzili, czy nie ma odstępstw od pozwolenia na budowę – mówi starosta.

Mieszkańcy nie są zadowoleni z blaszanych ekranów, jakie właściciel myjni założył kilka dni temu. Ich zdaniem, są one za niskie i nie obejmują całego terenu obiektu, a dodatkowo zacieniają sąsiednie działki.