Bochnia przygotowuje się do opracowania nowego studium symulującego rozwój ruchu. Dokument ma pokazać m.in. jak po zakończeniu remontu czterech wiaduktów kolejowych rozkłada się ruch samochody w mieście. Chodzi też o przemyślenie planowanych na przyszłość rozwiązań.
Szczególnie dotyczy to remontu płyty Rynku i wyłączenia z ruchu dwóch ulic. Po pierwsze będzie to diagnoza istniejącego układu komunikacyjnego, a więc wszystkich przebudowanych przejazdów pod torami kolejowymi. Trzeba wziąć pod uwagę uspokojenie ruchu w centrum i woonerfy, potencjalne miejsca postojowe. Pewnie będzie w tym również zawarte badanie ruchu, bo trzeba wiedzieć, gdzie porusza się strumień pojazdów, jak to skorygować – mówi Robert Cerazy, zastępca burmistrza Bochni.
Opracowanie będzie musiało również uwzględnić drogi obecnie planowane: a więc II etap KN2 i łącznik autostradowy. Gdy on już powstanie, umożliwi rozwój sieci dróg lokalnych, które są umieszczone w studium. Trzeba też wziąć pod uwagę wnioski mieszkańców, którzy mówią że nie życzą sobie gdzieś ruchu,. Co pokazało ostatnie zebranie na os. Proszowskim. Trudno jednak mieszkańcom zrozumieć, że niektórych rzeczy nie da się planować w terenach, w których nie da się tego zrobić lub proces przeciąga się, ponieważ jest wymaganych wiele uzgodnień z wielu instytucji, co sprawia że ten proces robi się procesem wieloletnim.
Sam jestem mieszkańcem ul. Orackiej i też życzyłbym sobie, aby było mniej samochodów, a widzę teraz kumulację, bo powstało Intermarche i ruch jest większy, jest w tym kierunku również zjazd z KN2. Tak więc każdy z nas mieszkańców widzi niedogodności związane z ruchem samochodowym – dodaje Robert Cerazy.
Poprzednie studium symulujące rozwój ruchu w mieście było wykonane w 2004 r. za czasów urzędowania burmistrza Wojciecha Cholewy. Nowe opracowanie ma być zlecone do wykonania w tym roku. Pieniędzy na jego sfinansowanie wprawdzie nie zaplanowano w budżecie, mają się jednak znaleźć w wyniku poprzetargowych oszczędności.
