Poseł Bernacki: B. Komorowski oszukał swoich wyborców

„Bronisław Komorowski obiecał i oszukał” – mówią od kilku dni sztabowcy Andrzeja Dudy, kandydata PiS na urząd głowy państwa. Politykę obecnego prezydenta krytykował w środę poseł Włodzimierz Bernacki na konferencji prasowej w Bochni.

Poseł Włodzimierz Bernacki z PiS wskazywał, że obecny prezydent w kampanii wyborczej w czerwcu 2010 r. zapowiadał, że „nie będzie akceptował zmian, jeśli chodzi o podniesienie wieku emerytalnego”. Wiemy, że ta zmiana się dokonała i, co więcej, Bronisław Komorowski podpisał ustawę o zmianie wieku emerytalnego z 65 na 67. Tak naprawdę to podniesienie wieku emerytalnego to nie jest z 60 do 67, czy z 65 do 67, ale również z 55 dla kobiet do 67 i z 60 do 67 dla mężczyzn, którzy będą otrzymywać emerytury z KRUS-u.

Poseł dowodził, że kolejną niezrealizowaną obietnicą jest ta, dotycząca wyrównania dopłat unijnych dla polskich rolników. Polityk PiS wspomniał, że procedura osiągania stawek równych tym, obowiązujących na Zachodzie jest długa i żmudna, stwierdził jednak, że prezydent nic w sprawie ich wyrównania nie zrobił.

Kolejnym omawianym obszarem były podatki. Ugrupowanie polityczne, które nazywa siebie liberalnym, akurat w kwestii podatków realizowało program antyliberalny. Podatki były systematycznie podnoszone. Chodzi tutaj o podatki, które dotknęły przede wszystkim rodziny. Włodzimierz Bernacki wspomniał m.in. o podwyżce VAT-u z 22 do 23 procent, który spowodował wzrost cen m.in. artykułów dziecięcych. Bronisław Komorowski 30 czerwca 2010 stwierdzał, ze podnoszenie podatków to najgorsze rozwiązanie.

Kolejny obszar krytyki urzędującego prezydenta dotyczył jego zapowiedzi zlikwidowania abonamentu radiowo-telewizyjnego. „Trzeba szukać innych rozwiązań” – to jest wypowiedź Bronisława Komorowskiego z 12 czerwca 2010 r. Minęło 5 lat i jak wiemy, nic w tej materii nie zostało zrealizowane.

Bronisław Komorowski obiecał i tak naprawdę nie dotrzymał obietnicy i nie boję się powiedzieć, że z tej perspektywy oszukał swoich wyborców. Druga część zarzutów, które można postawić, jest związana ze współdziałaniem, tak naprawdę z milczącą akceptacją polityki Platformy Obywatelskiej ze strony Bronisława Komorowskiego – argumentował poseł Włodzimierz Bernacki.

Poseł PiS zwrócił też uwagę, że w polityce historycznej Bronisław Komorowski organizując Marsz z okazji 11 listopada przejął obchody zorganizowane przez inne środowiska, a także ograniczył liczbę godzin historii w szkołach i podpisał ustawę dotyczącą sześciolatków.

Dzisiejsza konferencja Bronisława Komorowskiego, która była zwołana na godzinę 10, pokazuje zupełną indolencję. Miała być ona dynamiczna poprzez to, że pojawiały się jakieś wstawki muzyczne, a problemy techniczne powodowały, że z tego, co miało ubarwić raczej pokazywało indolencję organizacyjną. Tak samo wystąpienie, które miało zawierać wyliczenia sukcesów, tak naprawdę stanowiło wyliczenie wszystkich potknięć, bo dopiero w piątym roku urzędowania podjął działania zmierzające do zwiększenia nakładów na obronę narodową – mówił polityk.

Poseł PiS skrytykował też Bronisława Komorowskiego za to – jak mówił – przez 5 lat nic nie robił w sprawie wyjaśniania przyczyn katastrofy smoleńskiej, a teraz umawia się na spotkanie z Prokuratorem Generalnym. To jest naprawdę zaskakujące. Podobnie, jeśli chodzi o upamiętnienie, niedługo minie 5 lat, kiedy krzyż usunięto z Krakowskiego Przedmieścia. Przez 5 lat prezydent Komorowski właściwie nic w tej sprawie nie zrobił, teraz nagle podejmuje działania, które są całkowicie pozorowane.

Na koniec polityk wskazywał na kandydaturę Andrzeja Dudy z PiS. Co się zmieni wraz z objęciem prezydentury przez Andrzeja Dudę? Przede wszystkim zmieni się to, że takie działania będą podejmowane. Czy będą one przynosiły skutki? Trudno w tym momencie przewidzieć. Natomiast ważne, aby każdego dnia, tygodnia czy miesiąca takie działania podejmować. Systematyczność jest naprawdę wielką cnotą. […] Kiedy jest akcyjność, a więc jest rocznica i podejmuje się jakieś działania, to efektów żadnych nie przyniesie – argumentował poseł Bernacki.