Reklama

Bocheńszczyzna w oczekiwaniu na wielką wodę

Dziś wieczorem mają się zacząć intensywne opady deszczu. Służby kryzysowe ostrzegają, że może dojść do podtopień. Czy grozi nam to, co miało miejsce cztery lata temu?

Od wczoraj od godz. 10.00 poziom Raby w Proszówkach wzrósł o prawie metr (z 231 do 307 cm). Poziom ostrzegawczy to 500 cm, a poziom alarmowy – 700 cm. Podczas powodzi w 2010 r. Raba w tym miejscu sięgała aż 12 metrów.

Poziom Stradomki wynosi teraz 98 cm, wczoraj o 10.00 wynosił 72 cm (poziom ostrzegawczy to 280 cm, a alarmowy 350 cm).

Prognozy pogody na najbliższe dni niepokoją mieszkańców podbocheńskich miejscowości. Ciągle pamiętają oni powódź z 2010 r., która wyrządziła ogromne spustoszenie. Wśród poszkodowanych przez niespodziewaną wodę był Izydor Wróbel z Cikowic. Teraz jest przygotowany na wypadek wylania Raby.

Zgromadziłem sporą ilość piachu, kupiłem ok. 200 worków, wiem już jak do nich sypać, wiem że nie sypie się do pełna tylko niespełna połowę. Kupiłem spore ilości folii, teraz też wiem już jak takie worki się zabezpiecza, kupiłem też sporo pianki uszczelniającej. Zabezpieczyłem również piwnicę – wylicza mieszkaniec Cikowic.

Wczoraj po południu rozpoczęto zrzut wody na zbiorniku w Dobczycach. Poziom Raby przed zrzutem poniżej zbiornika wynosił ok. 280 cm, po zrzucie ok. 335 cm (taki stan utrzymuje się do chwili obecnej). Jest to forma przygotowania zbiornika na zbliżające się opady. Wnioskował o to wójt gminy Bochnia w piśmie skierowanym na ręce dyrektora RZGW w Krakowie.