Reklama

Świat obozów koncentracyjnych w ostatnim filmie Andrzeja Munka – „Pasażerka” w DKF Maciste

W czwartek 1 paźdzernika (godz. 19.00) DKF Maciste zaprasza na projekcję odnowionej cyfrowo „Pasażerki” Andrzeja Munka. Film oparty jest na powieści Zofii Posmysz i nidgy nie został dokończony przez reżysera. Finalizacji, tj. sklejenia dzieła w całość podjął się bliski współpracownik Munka, Witold Lesiewicz. Prelekcję przed filmem wygłosi Maciej Gil.

Treść filmu:

Podczas podróży transatlantykiem spotykają się Liza, strażniczka w Oświęcimiu, i Marta, polska więźniarka. Choć nie zamieniają słowa, spotkanie wywołuje wspomnienia. Liza zwierza się nieświadomemu niczego mężowi ze swej przeszłości, wybielając swoją rolę w obozie koncentracyjnym. Lecz jest i druga wersja wspomnień, bardziej ponura – w których Liza próbuje kilkoma gestami dobroci kupić lojalność więźniarki. I jest szczerze zawiedziona, kiedy nie spotyka się z wdzięcznością… Ta historia nie ma zakończenia. Marta wysiada ze statku, Liza nigdy nie dowie się, jakim cudem więźniarka przeżyła obóz.

Film, który ukazał się na ekranach pod tytułem »Pasażerka«, nie upoważnia do rozważań na temat, jaki mógłby być ostateczny kształt dzieła Andrzeja Munka. A jeśli nawet – to rozważania te powinny pozostać wyłącznie prywatną sprawą widza. Bowiem – mimo skromności zespołu przygotowującego z całym pietyzmem »Pasażerkę« na ekrany tak, by niczego nie dodawać do fragmentów utworu Munka – otrzymaliśmy gotowy, zamknięty film. Jest to oczywiście film zupełnie szczególnego rodzaju – film o filmie i jego twórcy, osobliwy gatunek dokumentu czy pamiętnika. […] Nikt nie pokusił się o dokończenie filmu za Munka, lecz dokonano rzeczy znacznie ciekawszej, pozwalając – przez sposób prezentacji materiału – wniknąć głęboko w problematykę warsztatu twórczego realizatora. Ten film mówi o Munku więcej niż jego ukończone, znakomite przecież dzieła. […] Ten miejscami nie wypełniony konspekt przyszłego dzieła obnażył mimo woli założenie konstrukcyjne pozwalające na bliższe wniknięcie w metodę twórczą Munka. […] Munk zawierzył szczególnym możliwościom sztuki filmowej. Odkrył bowiem jej wrażliwość na obiektywną prawdę, której nie jest w stanie zafałszować, zakamuflować subiektywna, indywidualna interpretacja – i to zarówno filmowego bohatera, jak i określonego wobec rzeczywistości artysty. W historii Lizy, byłej dozorczyni oświęcimskiego obozu przecięły się i nałożyły na siebie jej indywidualne poszukiwanie ludzkiego wymiaru dla obozowej przeszłości i obiektywny obraz funkcjonowania trybu wprzęgniętego w służbę fabryki zagłady. […] Prawdę o Lizie poznajemy wbrew niej samej, choć kamera – tak posłuszna jej relacji – notuje tylko to, na co bohaterka pozwala. Szokującym kontrapunktem opowieści Lizy jest chłodny obiektywizm tła. Rzeczywistość krematoriów i oświęcimskiego błota nie jest koszmarnym snem, ani dziełem apokaliptycznego zła, lecz wzorowo funkcjonującą, dobrze zautomatyzowaną fabryką, w której czynność odbijania puszek z cyklonem czy zmywania hydrantem ścian po egzekucji, ma w sobie jakąś dobrze znaną, swojską codzienność. I to beznamiętne sfotografowanie »codzienności«, którą jest masowe, straszne umieranie – jako ledwo zapamiętanego przez Lizę tła jej psychologicznego konfliktu – staje się źródłem grozy, wobec której bledną obrazy pomyślane jako najbardziej wstrząsające z wielu pamiętnych filmów. Cóż to mógł być za film!”.

Alicja Helman, „Ostatnie dzieło Andrzeja Munka” „Kultura”, 1963, nr 38.

PASAŻERKA /1963/

1 października /czwartek/ 2020, godz. 19.00

Kino Regis, ul. Regis 1

bilety: 10 zł, 5 zł dla członków DKF-u

Organizatorzy: DKF Maciste /Kino Regis/ Miejski Dom Kultury

Działalność “DKF Maciste” współfinansuje Polski Instytut Sztuki Filmowej.