Reklama

Kiedy wracają topowe ligi europejskie?

Moment, na który czekali wszyscy kibice na całym świecie. Futbol wraca do życia w dobie pandemii koronawirusa. Jak informuje serwis protipster.pl tego lata cztery z pięciu topowych lig europejskich wznowi przerwane rozgrywki.

 

W marcu cały świat futbolu stanął w miejscu. Rozprzestrzeniający się patogen wirusa SARS-CoV-2 storpedował rozgrywki sportowe, przez co wszystkie zmagania sportowe musiały zostać zatrzymane. W momencie zamrożenia lig nie było do końca wiadomo, kiedy i na jakim etapie zostaną odmrożone na tyle, aby zawodnicy mogli wrócić na boiska. Wiemy już, że próba dokończenia ligi nastąpi w Niemczech, Hiszpanii, Włoszech oraz Anglii. Tylko Francja wywiesiła białą flagę, kończąc sezon 2019/2020, dając tytuł mistrzowski drużynie PSG.

Niemcy jako pierwsi wyszli przed szereg i zainicjowali Bundesligę w trakcie pandemii koronawirusa. Trzeba im na tym etapie przyznać, że wszystko idzie zgodnie z planem i ułożony przez nich koncept oraz rozplanowanie sprawdza się perfekcyjnie. Mijają już dwa tygodnie od momentu odmrożenia ligi i wszystkie mecze zostały w pełni przeprowadzone, żadna osoba z poszczególnych drużyn nie otrzymała również pozytywnego wyniku w trakcie badań na obecność koronawirusa. Niemcy są wzorem dla reszty Europy w tej dziedzinie i jeśli uda im się bez żadnych problemów dokończyć ligę, będą mogli uznać to za olbrzymi sukces. Wydaje się, że wszystko jest pod kontrolą i mistrz Niemiec zostanie pełnoprawnie wyłoniony na boisku.

Kolejną ligą, która wznowi rozgrywki, będzie hiszpańska LaLiga. Już teraz wiemy, że pierwszy mecz w dobie pandemii zostanie rozegrany 11 czerwca o godzinie 22:00 – naprzeciw siebie staną Sevilla oraz Betis, czyli słynne „Seville derby”. W Hiszpanii piłkarze nie będą mieli łatwo. Harmonogram rozegrania spotkań jest ściśnięty do granic możliwości i pierwotnie drużyny będą grały co trzy dni. Kibice nie będą mogli narzekać na nudę, bowiem mecze ligi hiszpańskiej będą praktycznie codziennie. Szefowie ligi chcą jak najszybciej zakończyć ligę, aby krajowe drużyny mogły wziąć udział w dokończeniu Ligi Mistrzów oraz Ligi Europy.

W Anglii było wiele niewiadomych. Drużyny niekoniecznie zgadzały się ze sobą w kwestii postulatów powrotu ligi, jednak ostatecznie wszyscy znaleźli nić porozumienia i nazywana przez wielu „królowa lig” powróci 17 czerwca. Cztery drużyny muszą rozegrać mecze zaległej 28. kolejki, tego dnia czeka nas wielki hit, w którym zmierzą się ze sobą Manchester City i Arsenal. Cztery dni później zostanie zainagurowana 30. kolejka ligowa.  Plan zakłada, aby w nieco ponad miesiąc rozegrać siedem pełnych kolejek.

Jako ostatni wracają Włosi. Tutaj również było wiele niewiadomych, szczególnie przez to, że kraj z Półwyspu Apenińskiego był jednym z europejskich epicentrów pandemii COVID-19. Władze ligi kilkakrotnie układały plan powrotu ligi, jednak za każdym razem spotykało się to ze stanowczym veto ze strony rządu kraju. Ostatecznie za trzecim podejściem udało się ustalić odpowiedni plan, dzięki któremu piłkarze z włoskich drużyn wrócą do gry 20 czerwca i pojedynek Torino z Parmą, zainauguruje calcio w dobie koronawirusa. Założenia są jednak bardzo delikatne, bowiem jedno zarażenie wirusem sprawi, że cała drużyna trafi pod dwutygodniową kwarantannę, co za tym idzie, zostanie wykluczona z sezonu.