Reklama

Kto wygra Ligę Mistrzów w tym sezonie?

Obecna edycja Ligi Mistrzów przedstawia się niezwykle interesująco i fani na całym świecie już zacierają ręce w oczekiwaniu na kolejne fazy rozgrywek. Jak na razie jest sporo niewiadomych, ale można również wskazać potencjalnych faworytów. 

 

Liga Mistrzów 2019/2020 – kto wygra?

Wnioskując po dotychczasowych poczynaniach, najlepiej prezentuje się obecnie francuskie PSG oraz angielski Manchester City. PSG zapewniło sobie komplet punktów, a City ma na koncie jeden remis i same zwycięstwa. Trzeba jednak zauważyć, że Manchester City nie ma w grupie wielkich rywali i panuje tam raczej poziom Ligi Europy, aniżeli Ligi Mistrzów. W bardzo dobrej formie nadal jest Liverpool, ale ten zespół zaliczył już gorszy występ w Lidze Mistrzów, gdy przegrał z Napoli 2-0. Natomiast w Premier League Liverpool idzie jak burza i z każdą kolejką odskakuje rywalom jeszcze bardziej. Co prawda w przypadku Liverpoolu, nigdy nic nie wiadomo. Niemniej, to bardzo mocny faworyt do obrony tytułu z ubiegłej edycji. Bayern Monachium również zachowuje na razie komplet punktów, jednak zespół nie radzi sobie najlepiej, szczególnie biorąc pod uwagę ostatnie mecze ligowe i zwolnienie trenera Niko Kovaca. Mimo świetnej formy Lewandowskiego niemiecki zespół, gdy trafi na mocniejszego rywala w 1/8, może szybko zakończyć swoją przygodę z rozgrywkami. 

Kryzys hiszpańskich klubów

Jeszcze niedawno Ligę Mistrzów bardzo zdominowały zespoły hiszpańskie – Real Madryt, Barcelona i Atletico Madryt. Jednak wydaje się, że ta era jest już zakończona i do głosu wreszcie dojdą inne drużyny. Cała trójka prezentuje się obecnie poniżej oczekiwań kibiców i regularnie zalicza potknięcia. Oznacza to, że niezwykle ciekawa może być walka o zwycięstwo w La Liga, być może będziemy świadkami jakiejś niespodzianki? Real Madryt we wrześniu przegrał z PSG 0-3, a potem cudem uniknął porażki z Club Brugge. Dochodzą do tego niezwykle słabe mecze ligowe. Na chwilę obecną raczej niewiele osób wierzy w to, że Zinedine Zidane sięgnie jako trener po czwarty triumf w Lidze Mistrzów. Aczkolwiek poprzednia edycja tych rozgrywek nauczyła nas, że w piłce nożnej nie ma rzeczy niemożliwych.

Typerzy również z niecierpliwością wyczekują kolejnych spotkań Ligi Mistrzów i wiele analizują, aby dobrze przewidywać kolejne wyniki. Bardzo dobre zakłady bukmacherskie w tym sezonie oferuje totolotek kod promocyjny, który tam znajdziecie, z pewnością zapoczątkuje waszą dobrą passę. Zakłady bukmacherskie to dla wielu fanów sportu nie tylko hobby dodające więcej pikanterii trwającym rozgrywkom, ale przede wszystkim sposób na dodatkową gotówkę. 

Juventus, Ajax, a może RB Lipsk?

Kibice kochają niespodzianki i sytuacje, gdy rozgrywki wygrywa ktoś spoza grona największych faworytów albo ktoś, kto już bardzo dawno nie zwyciężył. Juventus Turyn ostatni raz triumfował w sezonie 1995/1996 i od tego czasu fani z niecierpliwością czekają na kolejną wygraną. Juventus w ostatnich latach był kilkukrotnie bliski zdobycia największego klubowego trofeum, niestety przegrał z hiszpańskimi gigantami – FC Barceloną i Realem Madryt. Po zwycięstwie w 1996 roku Juventus przegrał aż 4 finały Ligi Mistrzów. Ściągnięcie Cristiano Ronaldo miało dać włoskiemu klubowi kolejne trofeum, ale jak na razie ta sztuka się nie udała. Z kolei Ajax Amsterdam ostatni raz triumfował w sezonie 1994/1995. Potem przyszły gorsze lata, ale już w poprzedniej edycji Ajax się odbudował i dotarł do półfinału, gdzie odpadł w ostatnich sekundach meczu z Tottenhamem. W tym sezonie holenderski zespół wciąż wydaje się bardzo mocny i jeśli dopisze im szczęście, to możemy być świadkami wielkiej historii.

Wszyscy pamiętają dobrze wygraną FC Porto w 2004 roku w finale z AS Monaco. Jose Mourinho dokonał wtedy rzeczy, która wielu wydawała się niemożliwa. Kto będzie czarnym koniem obecnej edycji Ligi Mistrzów? Ciężko powiedzieć, ale może RB Lipsk wreszcie się odblokuje i powalczy w tym sezonie o najwyższe cele. Ta drużyna wydaje się mieć spory potencjał, jednak każdy kolejny rok okazuje się przeciętnym.