Reklama

Gorąca niedziela w Cikowicach. Spotkanie z minister zdrowia nie tylko o reformach, ale i stanie służby zdrowia w gminie Bochnia

W niedzielne popołudnie w Domu Ludowym w Cikowicach z mieszkańcami gminy Bochnia spotkała się minister zdrowia – Józefa Szczurek – Żelazko. Tematem spotkania miały być reformy, jakie mają i będą mieć miejsce w Polsce.  Większość czasu jednak zebrani poświęcili na skargi na ich zdaniem nieodpowiednią politykę prowadzenia służby zdrowia w gminie.

Na spotkaniu z wiceminister zdrowia przyszło kilkudziesięciu mieszkańców gminy, w tym radni i sołtysi poszczególnych miejscowości gminy Bochnia. W pierwszej części zebrania minister przypomniała im o realizowanych od początku roku 2016 przez rząd PiS reformach; realizowanych w Polsce jest wiele programów, których beneficjentami są Polacy. Celem ich była poprawa sytuacji polskich rodzin, niwelowanie różnic powstałych pomiędzy różnymi grupami społecznymi, podziałów ekonomicznych, dotyczących warunków życia – mówiła Józefa Szczurek Żelazko. Minister przypomniała o programach: „500+” i jego ewolucji, jego wpływie na dzietność Polek (aktualny to 1,45, przed programem 1,27),  „Emerytura+”. Minister zapowiedziała również, że prowadzone są prace nad obniżeniem kosztów uzyskania przychodu oraz obniżenia podatku dla osób pracujących z 18% do 17%, a dla osób pracujących w wieku do 26 roku życia zniesienie w ogóle podatku (ten przepis ma wejść w życie od 1 października).  Konsekwencje tych propozycji powinny być dla państwa odczuwalne – zwróciła się do uczestników spotkania. Przedstawiła również koncepcję rządu, aby wspierać komunikację ośrodków miejskich z mniejszymi miejscowościami. Według minister dotowane mają być te połączenia, które z racji małej rentowności nie były obsługiwane przez operatorów komunikacji podmiejskiej. Każda gmina, która uruchomi taką linię komunikacyjną  z małej miejscowości do większej otrzyma dofinansowanie . Powinno to przyczynić się do zwiększenia aktywności ludzi, a może też i spadku bezrobocia – przyznała Szczurek – Żelazko. Minister wspomniała również o walce władz z lukami podatkowymi oraz o roli Polsce w Unii Europejskiej.

Po zakończeniu wystąpienia minister głos zabrali mieszkańcy, którzy zwrócili się do niej z prośbą o interwencję w sprawie funkcjonowania służby zdrowia na terenie gminy Bochnia. Uczestnicy spotkania twierdzili, że gminna opieka medyczna nie spełnia ich oczekiwań. Argumentowali to brakiem dostępności lekarzy w większym wymiarze czasowym, określonych godzin przyjmowania pacjentów, brakiem pediatry, a także częstą rotacją lekarzy pierwszego kontaktu. Minister próbowała tonować nastroje przybyłych na zebranie szukając źródeł problemów gminnej służby zdrowia w problemach kadrowych, podkreślała jednocześnie obowiązującą tendencję coraz większej roli wykwalifikowanych pielęgniarek w kontakcie z pacjentem. Mieszkańcy jednak nie dawali za wygraną i narzekali, że oczekiwania na receptę trwa nawet tydzień. Padały również stwierdzenia, że służba zdrowia w gminie jest zagrożona. Jedna z mieszkanek Proszówek powiedziała, że choć ośrodki zdrowia są wspaniałe, to jednak „nie wiem co się ostatnio stało, że nie idzie dostać się do żadnego lekarza (…) Do tej pory korzystaliśmy z tego wszystkiego [usług medycznych – przyp. MK] bez problemu. Rozumiem, że problem ma charakter lokalny, ale widać, że nie można sobie z tym poradzić„. Po kolejnych utrzymanych w podobnym tonie skargach minister zobowiązała się, że temat służby zdrowia poruszy podczas rozmowy z wójtem gminy Bochnia.