Policyjny radiowóz , fot. Paweł Michalczyk

Do zdarzenia doszło w środę 20 czerwca ok. godziny 14.50. Jak twierdzą świadkowie było to jedyne wyładowanie, po którym mężczyzna spadł z dachu z wysokości około 10 metrów. Był zabezpieczony linką, która jednak się zerwała. Mimo podjętej akcji reanimacyjnej mężczyzna zmarł. Wstępnie wykluczono udział osób trzecich w zdarzeniu – relacjonuje Leszek Machaj, oficer prasowy bocheńskiej policji.

zobacz także

Reklama

Reklama

Komentarze