Józef Kluska-Stawowski (1902-1975), Noc, drzeworyt, zbiory Muzeum w Bochni , fot. arch. Muzeum

12/13 maja 2017 – Muzealia 2017 w Muzeum im. Stanisława Fischera od 17.30 do 1.00

W programie:

Możliwość bezpłatnego zwiedzenia ekspozycji stałych i specjalnych:
– Sen Scypiona Macrobiusa – prezentacja inkunabułu wydanego przez Jana Rubeusa w Wenecji w 1492 – roku odkrycia Ameryki przez Krzysztofa Kolumba.
– Czarodziejska księga rodu Pasola.
– Nokturny w Galerii Malarstwa.
– Rekwizyty straży nocnej.
– Prezentacja lamp górniczych używanych w kopalni bocheńskiej na przestrzeni wieków.
– Noc pod Tatrami, czyli Kieżmark układa się do snu – eskpozycja przygotowana przez Muzeum w Kieżmarku.

17.30
Astronomia dla każdego – Justyna Put (Szkolne Obserwatorium Astronomiczne w Gawłowie)

17.30
Wszechświat bliski i daleki, czyli o rozmiarach w kosmosie w prezentacji multimedialnej
Niesamowite odległości miedzy ciałami niebieskimi, sprawiają, że nasza Ziemia jest niczym ziarenko piasku na ogromnej pustyni. Tylko niewiele obiektów astronomicznych możemy zbadać bezpośrednio, a ogromną ich ilość zobaczymy tylko przez teleskop. Astronomowie pomimo ogromnych odległości potrafią wydobyć wiele informacji o dalekich obiektach. Sprawdźmy dlaczego noc przyciąga uczniów do obserwowania przez szkolny teleskop. I dlaczego ciemne rozgwieżdżone niebo zachwyca niejedną duszę od stuleci.

18.15
Zaobserwujmy, zbudujmy, zbadajmy

Warsztaty astronomiczne dla dzieci.

W godzinach nocnych
„Na Jowisza!” – nocne niebo nad Bochnią z wirydarza

Obserwacje astronomiczne prowadzone na dziedzińcu Muzeum. Przy dobrej pogodzie obserwacje majowego nieba przez teleskop, w przypadku gorszej – obserwacja rzeczywistości widzialnej.

19.00
Ranek jest mądrzejszy od wieczora
– dr Małgorzata Hołda (Uniwersytet Jagielloński, Instytut Psychologii, Pracownia Psychologii Snu)
Często można usłyszeć pogląd, że jakość snu ma kluczowe znaczenie w życiu człowieka. Dlaczego sen jest taki ważny? Wspólnie z autorką zastanowimy się więc nad rolą snu dla naszego funkcjonowania poznawczego. Dowiemy się, jak sen i brak snu wpływają na pamięć, uwagę, rozumowanie itd.

20.00
Noc pod Tatrami, czyli Kieżmark układa się do snu
– Erika Cintulova (dyrektor Muzeum w Kieżmarku)
Zaskakujące, jak wiele przedmiotów potrzebował i chyba wciąż potrzebuje człowiek, aby jego sen spełnił oczekiwania, a fizis w relacji z Morfeuszem wyszła bez szwanku. Aby nie tylko rześki się przebudził, wspominając senne marzenia i kolorowe sny, ale także by powrócił do życia estetycznym. To miały mu zapewnić staranna wieczorna toaleta i nocny ubiór – dla pani peniuar, koszulka, siatka zabezpieczająca fryzurę, aby architektura uczesania nie ucierpiała w nocy, dla pana piżama tudzież szlafmyca na głowę. Jeśli gentelman zaś był wąsaczem, to oczywiście binda oraz często zmyślne konstrukcje w celu ochrony bujnej brody i bokobrodów. Jednym słowem śpioch modny i wygodny.

20.30
Bochnia zapala latarnie
– Justyna Bodurka (Muzeum w Bochni)
Gazety sprzed stulecia nie pozostawiają wątpliwości. Kiedy zapadał zmrok przechodnie narażeni byli na rozmaite niespodzianki. W ciemności zdradliwe wyboje i legendarne błoto bocheńskie stawały się jeszcze bardziej głębokie i ponure. Padały przekleństwa, mnożyły opowieści o błocie tutejszym, „wprost azyatyckim”. Powstała nawet „Oda na cześć błota bocheńskiego” w 1938 roku, zaś wcześniej anonimowy wiersz, w którym znalazł się rozpaczliwy apel do kamiennej rzeźby króla na rynku o zapalenie jakiejkolwiek latarni, aby ulżyć doli przechodnia. Z autorką prześledzimy próby rozświetlenia w Bochni tego ciemnego zagadnienia.

20.45
Nocny Kraków. Historie prawdziwe, prawdopodobne i nieprawdopodobne
– Witold Turdza (Kraków)
Już samo określenie „Noc krakowska”, czy „Nocny Kraków” brzmi jak „Skrzynia pełna skarbów”, skrząca się niezwykłymi opowieściami, dotykiem poezji, szaleństwami bohemy, historiami, które się zdarzyły, jak i tymi, które pozostały tylko w głowach opowiadaczy barwnych anegdot. O takim Krakowie mówić będzie Witold Turdza, znawca jego dziejów i kultury , wieloletni pracownik Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, autor znakomitych wystaw, publikacji, a także programów telewizyjnych.

21.30
„Górnicza lampa się pali, to słonko naszej kopalni”. Krótka historia sprzętu oświetleniowego bocheńskich górników i pokaz działania rozmaitych lamp górniczych
– Józef Charkot (Muzeum Żup Krakowskich w Wieliczce)
O tym, jakim dojmującym doświadczeniem jest ciemność w kopalni, czyli noc przez 24 h na dobę, można się w pełni przekonać dopiero wtedy, gdy zgasną tam wszystkie światła. Ciemność w podziemiach zawsze wywoływała lęk, bojaźń, trwogę. Oświetlenie, nawet najbardziej prymitywne stawało się więc koniecznością, aby się w ogóle móc poruszać i pracować. Na przestrzeni kilku stuleci oświetlenie przeszło rewolucję – od łuczywa, poprzez kaganki olejowe, lampę karbidową, aż po nowoczesne źródła światła.

22.15
Nocna czerń inspiracją malarską
– Agnieszka Truś-Bakalarz (Muzeum w Bochni)
Kolor to światło. Jest ono zatem w malarstwie czynnikiem zasadniczym, pierwszoplanowym, a w niektórych jego kierunkach – bezdyskusyjnie najistotniejszym. Malowanie więc pejzażu w nocy, kiedy czarno i ciemno wszędzie, wydaje się na pozór bezsensowne. A przecież dzieje sztuki dowodzą, że tak nie jest! Dlaczego noc jest dla malarza atrakcyjna? Czy to tylko paradoksalne wyzwanie warsztatowe – jak ukazać ciemność kolorem? Czy też możliwość odzwierciedlenia stanu duszy artysty: niepewności, smutku, zagubienia, samotności? Bo może ciemność buduje się zupełnie innymi narzędziami niż barwa?

22.30
Spanie w przepisach ludowej medycyny. Porady na bezsenność, lunatyzm, subet, nocne koszmary, sny pożądliwe i pluskwy
– Anetta Stachoń (Muzeum w Bochni)
Osiemnastowieczna Księga lecznictwa ludowego ze Zgórska, powiat Mielec, to fascynujący zapis dotyczący medykamentów stosowanych w lecznictwie ludowym. Są to rośliny i substancje organiczne, leki mistyczne, przez które rozumieć należy różnego rodzaju zamawianie i zażegnywanie chorób poprzez wypowiadanie określonych formuł i wykonywanie ściśle ustalonych obrzędów oraz tzw. leki sympatyczne, mające poprzez swoje podobieństwo do źródła, bądź objawów choroby, likwidować jej skutki.

23.00
Literatura o nocy, czyli czytanie do poduszki
– Anna Pastucha (Muzeum w Bochni)
Czytanie do poduszki to szczególny rodzaj lektury w szczególnych okolicznościach, traktowanej nie tylko jako lekarstwo na bezsenność. Pora nocna przecież w wyjątkowy sposób oddziałuje i pobudza wyobraźnię zarówno czytelników, jak i samych twórców. Stąd też w nocy i o nocy powstało wiele dzieł różnych autorów z różnych krajów i epok, a także różnorodnych gatunkowo. Wśród nich znajdziemy poetyckie nokturny, miłosną lirykę, religijne modlitwy, rozważania filozoficzno-psychologiczne oraz mroczne kryminały i opowiadania z dreszczykiem. Zawarte w nich literackie wizje nocnych godzin niejednokrotnie zrywają ze stereotypem malowniczej ̶ księżycowej, gwiaździstej nocy.

23.20
Muzyka nocy
– Marta Czerewko (Bochnia)
Noc i jej tajemnice, inspirowały od wieków kompozytorów do poświęcenia im szczególnej uwagi, co wyraziło się choćby w tak wdzięcznych formach muzycznych jak serenada, nokturn, kołysanka i inne.

0.05
Po północy w klasztorze, czyli nocleg u c.k. starosty
– Jan Flasza (Muzeum w Bochni)
Któż tu nie spał?! – Najpierw rodzina właścicieli, Kowalińskich, następnie, dzięki ich szczodrobliwości, mogli tu skłonić do snu głowę mnisi z zakonu kaznodziejskiego, po tym jak pożar strawił ich pierwotną siedzibę. Kiedy z kolei ci opuścili Bochnię w 1777 roku, w podominikańskim budynku zainstalował się austriacki starosta, zarządzający w imieniu cesarza cyrkułem bocheńskim. Tu urzędował, ale też i przez pewien czas mieszkał. Przyjmował również gości, także tych najważniejszych.

0.20
Rynek bocheński nocą – spacer artystyczny i metafizyczny z udziałem Pana Andrzeja, Franciszka Mollo, zielonych piesków i króla Kazimierza Wielkiego oraz Szanownej Publiczności, czyli wernisaż nocny

W ten niekonwencjonalny sposób uczcimy dwie rocznice przypadające w 2017 roku, łączące się z postacią Franciszka Mollo (1897–1967), jednego z najciekawszych artystów bocheńskiego środowiska plastycznego, malarza nieszablonowego, dla którego Rynek i jego czarodziejskie klimaty były naturalnym środowiskiem życia i twórczości.

0.40
Podkurek, czyli małe „co nieco” przed snem

Podkurek – w dawnej Polsce ostatni posiłek wieczorny, spożywany najczęściej tuż przed snem, o późnej godzinie. Nazwa „podkurek” wywodzi się od pory jedzenia „tuż przed pianiem koguta”. Na podkurek spożywano najczęściej dania lekkie, wprawiające w dobry nastrój.

zobacz także

Reklama

Komentarze